Jak skutecznie reklamować restaurację przed i po otwarciu?

Od dnia rejestracji działalności gospodarczej do faktycznego uruchomienia restauracji długa droga, której przebycie zajmie Ci co najmniej kilka miesięcy. Możesz ten czas wykorzystać dwojako: albo rzucić wszystkie swoje siły w uruchomienie lokalu, albo też dodać sobie kilka dni pracy, w których zadbasz o reklamę swojego miejsca. Druga opcja pozwoli Ci już na starcie zagwarantować swojemu miejscu przynajmniej kilkuset odwiedzających więcej, a umiejętnie poprowadzona kampania marketingowa przyniesie pozytywne rezultaty w dłuższym horyzoncie czasowym

Reklama przed otwarciem – na czym będzie bazować?

Podstawowym faktem, który musisz wziąć pod uwagę, jest brak fizycznego miejsca, które goście mogliby odwiedzić przed uruchomieniem. To sprawia, że bazują oni raczej na własnej wyobraźni, doświadczeniach związanych z innymi lokalami, a przede wszystkim opierają się na wysyłanych przez Ciebie komunikatach. Przykład: umiejętnie wykorzystaj witryny swojego przyszłego lokalu – przysłoń wnętrze, a na pierwszym planie rzuć tajemniczo brzmiące hasło, np. “tu się kroi coś grubego” dla steakhouse’u czy “tu powstaje oaza spokoju” dla kawiarni.

Marketing ten nie może być zupełnie odrealniony, wyrwany z kontekstu codzienności i oderwany od rzeczywistości, w której będzie funkcjonować nasza restauracja. Przez kilka dni poobserwuj najczęściej przewijającą się grupę osób – czy będą to emeryci i osoby w podeszłym wieku, czy młodzież ze szkoły nieopodal, czy też rodziny z dziećmi i aktywne osoby, które chętnie korzystają z sąsiedniego parku? Dostosuj reklamę do najliczniejszej grupy i wykorzystaj ich jako swoją przyszłą grupę docelową; nie sprowadzisz przecież na siłę osób z korporacji na drugim końcu miasta lub studentów mieszkających w zupełnie innej miejscowości.

Przejdźmy do samej formy reklamy, która będzie wieloaspektowa i zaangażuje ludzi poprzez rozmaite kanały komunikacji. Doskonale wiemy, że nie każdy senior posiada Facebooka, tak jak i nie każdy spacerowicz zainteresuje się ulotką naszego lokalu. Istotne jest, by docierać każdego za pomocą jego ulubionego kanału, a co za tym idzie – by tych kanałów stworzyć możliwie wiele. Które kanały okazują się najskuteczniejsze?

  • Marketing szeptany: pierwszy element w promocji, który daje całkiem spore zasięgi przy zerowych kosztach. Wyszczególnij sedno Twojego lokalu, np. 40 tapów z piwem rzemieślniczym, produkty sprowadzane prosto z Włoch czy duża przestrzeń do pracy zdalnej dla biznesmenów i freelancerów. Początkowo przekaż to swojej rodzinie, przyjaciołom i znajomym, potem opublikuj to na forach internetowych i lokalnych grupach. Pozwól słowu krążyć i zasiewać ziarno ciekawości pośród nowych słuchaczy!
  • Brand marketing: jest to bardzo szerokie pojęcie, które można niejako tłumaczyć na “zarządzanie wizerunkiem marki”. Pod tym hasłem rozumie się identyfikację wizualną (specyficzny font, kolor wiodący, charakterystyczna kreska, a nawet motywy dekoracyjne), jak również politykę przedsiębiorstwa (przykładowo: sposób obsługi gości – czy mówimy per Ty, skracając dystans, czy zostajemy na per Pani/Pan, okazując manierę).
  • Social media marketing i marketing internetowy: wsiądź do dowolnego autobusu lub usiądź na ławce i policz, ile osób w ciągu godziny napotkasz ze smartphone’m, tabletem czy innym urządzeniem mobilnym tego typu. Gwarantuję Ci, że przynajmniej 1 na 3 osoby w wolnym momencie umili sobie oczekiwanie szybką wizytą na Instagramie, wiadomością na Messengerze czy przeglądem plotek lub memów w internecie. Ogromny potencjał, który aż się prosi, by wykorzystać poprzez reklamę Twojego przyszłego lokalu, szczególnie w kwestii mediów społecznościowych.
  • Storytelling: to specyficzny rodzaj marketingu, który w dużej mierze oddziałuje na wyobraźnię słuchacza, pozwalając mu się zidentyfikować z przekazywanymi przez Ciebie pomysłami czy sposobem myślenia. Zastanów się, jaką głębię można wyodrębnić z Twojej marki (powinna być spójna z sednem, o którym pisałem w punkcie “marketing szeptany”) i wymyśl do niej ciekawą, krótką historię, z którą Twoja grupa docelowa będzie mogła się zidentyfikować. Zainspiruj się reklamami, które na co dzień możesz spotkać w telewizji czy internecie; każda saszetka kociej karmy ma wizerunek kota, ale tylko jedna z nich bazuje na storytellingu z perspektywy animowanego zwierzaka.
  • Reklama tradycyjna: chociaż ulotki mają czasy świetności daleko za sobą, czas antenowy w lokalnym radio nieco kosztuje, a billboardy docierają do węższego grona osób, to nie warto rezygnować z tych kanałów. Tylko w ten sposób skutecznie dotrzesz do osób, którym nie po drodze z nowinkami technologicznymi, nie mają czasu na scrollowanie social mediów czy przeglądanie stron internetowych. Koszt kilkunastu tysięcy ulotek to 400 złotych, a wraz z Tobą za 100 złotych rozniesie je Twój brat, siostra lub inny członek rodziny.

Reklama po otwarciu – aby podtrzymać zainteresowanie

Udało się zrobić wielkie otwarcie, gości nie brakowało, obsługa kelnerska uwijała się jak w ukropie – zwycięstwo! Nie możecie jednak spocząć na laurach, bo jednorazowy sukces nie jest tożsamy ze świetlaną przyszłością Twojego lokalu. Sztuką jest utrzymanie przynajmniej połowy z takiego ruchu w dni robocze, podczas których – jak nietrudno się domyślić – raczej mało osób odwiedza restauracje. Ludzie muszą o Tobie pamiętać, muszą Cię widzieć i mieć poczucie, że jeśli nie zrobią sobie obiadu w domu, to zawsze mogą na Ciebie liczyć. Dlatego tak ważne będzie przypominanie się i akcentowanie swojej obecności w rozmaitych środkach przekazu.

Część z Was zapewne teraz pomyślała “okej, to założę profil firmowy na Facebooku, utworzę konto na Instagramie, zamówię stronę www i dam się znaleźć”. Macie rację, choć to nie wystarcza, a na pewno nie jest to wykorzystanie pełni potencjału. Aktywnie bierz udział w eventach gastronomicznych, targach regionalnych czy imprezach kulinarnych, podczas których obroty są kilkukrotnie wyższe niż w standardowym dniu sprzedażowym. Zainteresuj sobą blogerów, regularnie dostarczając im pretekstów do odwiedzin i pozytywnych recenzji, a jeszcze lepiej – postaw na publicity i lokalne media.

Nie zapominaj także o innych miejscach powiązanych z gastronomią, do których wcale nie musisz podejść na zasadzie “bo oni to zabierają mi Gości i pieniądze”. Nawiąż z nimi współpracę, zaoferuj barter, na którym obie strony skorzystają. Jeśli prowadzisz kawiarnię, odezwij się do producenta lodów rzemieślniczych, jeśli otwierasz burgerownię – poszukaj lokali z kraftowym piwem oraz piekarni, która wypiecze dla Ciebie bułki. W zamian oczekuj, by i oni na swoich social mediach czy w lokalach poinformowali o współpracy z Twoją restauracją, przez co wzrośnie świadomość wśród osób, które do tej pory mogły nawet o Tobie nie słyszeć.

Pewnie zauważyłeś, że część twarzy pojawia się wyjątkowo często w Twoim lokalu – i wcale nie chodzi tu o załogę pracowniczą. Tak, to Twoi stali Goście, których naprawdę należy docenić i warto szanować. Jak to zrobić? Poprzez grywalizację i programy lojalnościowe. Jeśli nie słyszałeś o pojęciu “grywalizacja”, to już Ci ilustruję to hasło przykładem:

“Nasze menu sezonowe poszerzyliśmy o krem ze szparag, pizzę z pomidorkami koktajlowymi i rukolą oraz o suflet rabarbarowy! Chcesz spróbować nowych pyszności? Weź udział w naszym konkursie – troje szczęśliwców otrzyma od nas voucher o wartości 100 złotych! Wystarczy, że polubisz nasz profil, udostępnisz to zdjęcie i napiszesz w komentarzu, które danie zamówisz w naszej restauracji. Do dzieła!”

Brzmi znajomo, pewnie gdzieś się już z tym spotkałeś, prawda? Zobacz, ile korzyści płynie z takiej formy marketingu: zwiększasz zasięg swojego firmowego profilu, zyskujesz nową bazę Gości, a przy okazji sprawdzasz, które danie cieszy się największą popularnością.

Zapewne znane Ci jest pojęcie programów lojalnościowych, być może sam w kilku uczestniczysz i wiesz, że dzięki nim sam czujesz się zachęcony do odwiedzin danego miejsca. Działa tu ekonomiczny Efekt Pareto, znany również jako “zasada 20-80″. Przekładając na realia gastronomiczne: 20% Gości tworzy 80% przychodu, 20% dań generuje 80% zysków, 20% zabrudzeń… i tak dalej. My skupimy się na pierwszej, najważniejszej zasadzie, czyli owych 20% Gości generujących 80% przychodu. Skup się na nich i traktuj ich jak osoby uprzywilejowane: zaoferuj im kartę stałego klienta, dzięki której otrzymają kawę w swojej spersonalizowanej filiżance (kawiarnia), bezpłatny deser (restauracja) czy dwa piwa w cenie jednego (pub). Mieszaj wyróżnienia gotówkowe (gratisy) z bezgotówkowymi (prezenty lub wyjątkowe chwile) – to da Twoim Gościom zdecydowanie największą satysfakcję i zakotwiczy ich na dobre w Twoim lokalu.

Jak dodać restaurację do Pizza Portal?

Pierwsza platforma, która powstała w Polsce z myślą o zbieraniu zamówień oraz udostępnianiu ofert restauracji, była strona Pizza Portal. Obecny już od kilkunastu lat na naszym rynku serwis proponuje zamawianie jedzenia online, które zostanie dostarczone w ciągu maksymalnie 60 minut od opłacenia dostawy. Współpraca z tą platformą uchodzi za jedną z najkorzystniejszych na rynku i choć niedługo Pizza Portal zostanie częścią Glovo, to wciąż zachowuje swoją odrębność współpracy. Jak do niej przystąpić oraz jakie warunki trzeba spełnić?

 

Kto może zostać dodany do Pizza Portal?

 

Warunki stawiane przez właściciela portalu są jasne i przejrzyste: do współpracy zaproszone są te z działalności gospodarczych, które serwują świeżo przyrządzone dania nadające się do dostawy na wynos. Mile widziane są więc pizzerie, bistro, restauracje, bary, a nawet doskonale wszystkim znane fast foody. Profil kulinarny czy wielkość lokalu nie ma większego znaczenia, nie stosuje się też faworyzacji jednej kuchni nad innymi, co oznacza, że w miksie ofert znajdziemy zarówno dania polskie, jak i włoskie, amerykańskie, chińskie czy czy ukraińskie. Nie znajdziemy za to sklepów spożywczych, miejsc oferujących dania mrożone lub do samodzielnego odgrzania w mikrofali czy piekarniku; zapomnijcie też o hot-dogu z Waszej ulubionej stacji paliwowej czy popcornie z kina. 

 

Co należy zrobić, by restauracja została dodana do Pizza Portal?

 

Przystąpienie do procesu rekrutacyjnego jest proste i odbywa się całkowicie online, przy pomocy strony internetowej Pizza Portal. Wchodząc na stronę, znajdziecie na samym dole zbiorczą grupę “Przydatne Linki”, wśród których jest odnośnik zatytułowany “Dołącz restaurację”. Przed załadowaniem ankiety zostaniecie poinformowani, co konkretnie zyskujecie dołączając do Pizza Portal oraz jaką politykę współpracy proponuje ten serwis. Gdy zapoznacie się z informacjami, klikacie w przycisk “Dołącz do PizzaPortal” i wypełniacie ankietę rekrutacyjną. Znajdziecie w niej 10 rubryk z danymi do wypełnienia: imię, nazwisko, numer telefonu Właściciela, adres e-mail Właściciela, nazwę restauracji, ulicę, miasto i kod pocztowy restauracji, nazwa podmiotu gospodarczego, NIP oraz kilka pytań odnośnie samego funkcjonowania lokalu. Zostaniecie zapytani między innymi o to, skąd się dowiedzieliście o stronie, czy współpracowaliście wcześniej z Pizza Portal, jacy dostawcy współpracują z Wami w zakresie dostawy jedzenia i czy w ogóle taką dostawę posiadacie w ofercie. Po uzupełnianiu ankiety wysyłacie ją do działu kontaktowego i oczekujecie na telefon lub e-mail z potwierdzeniem dodania Waszego lokalu do współpracy. Jak głosi deklaracja, podłączenie Restauracji następuje w przeciągu maksymalnie 7 dni roboczych od dnia uzupełnienia i wysłania kompletnego zgłoszenia do współpracy.

 

Jakie są koszty współpracy z Pizza Portal?

 

Pierwsza deklaracja, która rzuci się w oczy po przejściu na zakładkę dodawania restauracji, brzmi: “0 zł za opłatę aktywacyjną i brak opłat stałych”. Oznacza to, że nie musicie ponosić kosztów “na start” ani płacić honorarium za akceptację w poczet restauracji Pizza Portal. Jedyne, co przyjdzie Wam odprowadzić na rzecz firmy, to prowizja za fakt otrzymania zamówienia za pośrednictwem Pizza Portal. Stawki zależne są od wielu czynników: lokalizacji restauracji, popularności lokalu, współpracy z konkurencyjnymi dostawcami czy chociażby rozbudowanego menu. Bazowo jednak przyjmuje się 9% prowizji plus VAT od zamówienia z opcją płatności gotówkowej oraz 11% prowizji plus VAT od zamówienia z opcją płatności online na stronie Pizza Portal. Co istotne, w koszt zamówienia nie wlicza się dostawa, więc jest to oszczędność pozwalająca zachować restauratorowi od 200 do nawet 550 złotych. Poza samym dołączeniem do strony Pizza Portal otrzymujecie dedykowanego Opiekuna, który z chęcią pomoże Wam w poruszaniu się po stronie i udzieli wskazówek na temat restauracji od strony marketingowej. Trzeba zatem przyznać, że są to jedne z najkorzystniejszych warunków, jakie na ten moment otrzymujecie od stron agregujących restauracje w danym mieście.

3 kroki do zwiększenia zamówień na wynos

Lokale gastronomiczne, które nie oferują zamówień na wynos, narażają się na utratę potencjalnych klientów w godzinach szczytu lub w sytuacjach nadzwyczajnych, a co za tym idzie – na zmniejszenie przychodów. Niezależnie od profilu gastronomicznego naszych wyrobów – czy to kuchnia włoska, czy polskie dania obiadowe, czy nawet słodkie desery i wypieki – warto wdrożyć opcję pakowania jedzenia i przygotowania do konsumpcji poza lokalem. Jak skutecznie zwiększyć zamówienia na wynos? Okazuje się, że przepis na sukces jest całkiem prosty, a jego składnikami są trzy mało wymagające kroki.

 

Krok pierwszy – poinformuj o możliwości zamawiania na wynos

 

Nawet jeśli wprowadzisz świetnie zorganizowany system odbioru, a Twoje dania będą smakować wyśmienicie, nikt nie skorzysta z zamówień na wynos, jeśli nie będzie wiedzieć o takiej opcji. Wykorzystaj więc swoje kanały komunikacji z klientem do poinformowania o wdrożeniu zamówień na wynos. Umieść odpowiedni post na social mediach, dodaj wpis lub zakładkę na stronie internetowej oraz – opcjonalnie – wykorzystaj narzędzia Google do pozycjonowania się pośród haseł “jedzenie na wynos [miejscowość]”. Nie poprzestawaj na jednorazowych komunikatach – regularnie i cyklicznie przypominaj klientom o swojej usłudze, przy okazji podejmuj działania promocyjne i marketingowe. Jakie? Chociażby wprowadzenie promocji, takich jak “przy zamówieniu dwóch pizz na wynos trzecia za pół ceny”, albo “do każdego zamówienia powyżej 50 złotych butelka Pepsi 0,85 l gratis”. Dzięki temu ludzie szybko przyswajają nową informację i pozytywnie ją kodują w związku z proponowaną przez Ciebie promocją, a gdy już wypromujesz swoją nową opcję, przejdź do kolejnych kroków.

 

Krok drugi – wysoka jakość pakowania i podawania jedzenia

 

100 sztuk opakowań na pizzę kosztuje około 75 złotych – oznacza to, że trzy sprzedane pizze na wynos zwracają Ci koszt zakupu. Nie oszczędzaj więc na sposobie pakowania: dbaj, by jedzenie w ten sposób było należycie zabezpieczone przed zanieczyszczeniem lub zniszczeniem. Dochowaj wszelkich starań, aby potrawy w pojemniku na wynos prezentowały się równie smacznie i estetycznie, co serwowane na miejscu. Jeżeli ze względu na specyfikę dania lub jego kompozycję niemożliwe jest zachowanie i bezpieczeństwa, i estetyki, lepiej nie proponować go w ofercie na wynos – osoby “jedzące oczami” mogą się zrazić, gdy ujrzą niezgrabną papkę zamiast apetycznego spaghetti carbonara. Pomyśl nad tym, by na opakowaniu było logo Twojej firmy – może to być zarówno karton czy styropian z gotowym nadrukiem, jak również naklejka przylepiona na górze pudełka.

 

Krok trzeci – opcja rezerwacji i współpracy biznesowej 

 

Twoi stali goście zapoznali się z usługą zamówień na dowóz, coraz więcej osób korzysta z tej usługi – pierwsze oznaki sukcesu. Dlaczego jednak na tym miałbyś poprzestać i nie pójść o krok dalej? Zrób sobie spacer w promieniu 250-300 metrów od swojego lokalu i sprawdź, jacy przedsiębiorcy się tam mieszczą. Nie muszą to być gigantyczne korporacje czy wielopoziomowe biurowce – wystarczy zakład fryzjerski z trzema pracownikami, pani Krystyna prowadząca usługi krawieckie od 20 lat czy kancelaria radców prawnych Kowalski&Nowak. Dzięki takiemu rozeznaniu w terenie masz szansę dotrzeć do potencjalnych gości, którzy zainteresują się Twoimi daniami na wynos. Zaproponuj im stałą godzinę odbioru zamówień, które złożą u Ciebie na początku dnia lub z innym wyprzedzeniem czasowym, na przykład zestaw obiadowy dla pani Krystyny na 14:30, dwie duże pizze Capriciosa do zakładu fryzjerskiego na 15:00 i sałatka nicejska dla radcy prawnego na 15:15. Taki preorder pozwoli Ci zawczasu zaplanować pracę dla kucharzy, a goście nie będą musieli czekać na zamówione dania.  

 

Możliwość zabrania ze sobą dania na wynos jest wygodą zarówno dla zamawiającego, jak i dla właściciela restauracji. Goście będą mogli zjeść potrawę gdzie tylko zechcą – w domu, na ogródku czy podczas spaceru bulwarem. Ty, jako właściciel restauracji, zyskasz zadowolonych odbiorców, a jeden stolik w lokalu wciąż będzie wolny i gotowy dla osób, które niekoniecznie chcą korzystać z opcji na wynos. Regularnie promuj swoją usługę i zadbaj o wysoki poziom jej realizacji, a wielu dotychczasowych gości przekona się, że można mieć smaczne jedzenie nie tylko siedząc w Twoim lokalu.

Jak dodać restaurację do Uber eats?

Uber – aplikacja znana do tej pory z częściowo prywatnego przewozu osób – weszła na rynek dostaw jedzenia od drzwi lokalu do domu klienta. Jak widać, radzi sobie całkiem nieźle: zgodnie ze statystykami strony, już 320 tysięcy restauracji na całym świecie cieszy się współpracą z platformą, a 4 na 5 właścicieli lokalu deklaruje wyraźny wzrost zamówień. Do programu mogą przystąpić zarówno miejsca bez dowozu, jak i z własnym systemem dostaw jedzenia – jak twierdzi aplikacja, “Uber Eats nie musi mieć wyłączności”.

Kto może zostać dodany do Uber Eats?

Aplikacja Uber Eats zastrzega sobie współpracę wyłącznie z tymi restauracjami, które “dopasowane są do profilu lokali partnerskich”. Co to oznacza w praktyce? Ni mniej ni więcej to, że będziecie musieli wypełnić ankietę, którą Zespół Wsparcia Uber Eats rozpatrzy i zaakceptuje (co dzieje się w znakomitej większości) lub odrzuci. Aplikacja podchodzi do każdego lokalu indywidualnie, oceniając np. strukturę urbanistyczną w pobliżu, usytuowanie restauracji na mapie czy proponowane menu. Dostępny jest całkiem szeroki wachlarz pożądanych profili: od lokali serwujących śniadania i lunche przez soul food, aż po lodziarnie, sushi bary, piekarnie, fish&chips czy wykwitne restauracje. 

Na pewno nie znajdą uznania tradycyjne sklepy spożywcze oferujące dania mrożone, posiłki do mikrofali czy inne proszki instant. Podobnie do Uber Eats nie będzie można dodać miejsc oferujących prostą gastronomię w stylu hot-dogów lub popcornu, jak np. stacja benzynowa czy standy karnawałowe. Firmy cateringowe oraz te, które serwują posiłki wyłącznie z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, również nie znajdą uznania w oczach Zespołu Wsparcia. Ostrożni powinni być właściciele lokali, które są otwarte sezonowo lub w wybrane dni tygodnia – chociaż Uber Eats pozwala przejść restauracji w stan offline (gdy ilość zamówień na miejscu jest ponadprzeciętna lub gdy wydarzy się sytuacja nadzwyczajna, np. w postaci zepsutego pieca do pizzy), to nieregularne otwarcie Waszego punktu może być podstawą do odmowy współpracy.

Co należy zrobić, by restauracja została dodana do Uber Eats?

Tak jak pisaliśmy w akapicie wyżej – konieczne będzie wypełnienie ankiety badającej adekwatność Waszego lokalu do profilu pożądanego przez Uber Eats. Aby to zrobić, musicie wejść na stronę Uber Eats i wyszukać kafelek “Zarejestruj się” lub “Współpracuj z Uber Eats” w profilu Restaurants. Waszym oczom ukaże się ankieta, w której zostaniecie zapytani o dane osobowe oraz informacje związane z restauracją. Będziecie musieli wpisać Wasze imię, nazwisko, numer telefonu, adres e-mail, nazwa restauracji, adres restauracji, liczbę lokalizacji oraz rodzaj kuchni. Jeśli nie będziecie wiedzieli, czy Wasza kuchnia jest bardziej tajska czy nowoczesna azjatycka, możecie skierować swoje zapytanie do Zespołu FAQ dostępnego 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. 

Po wypełnieniu ankiety wysyłacie ją do Uber Eats – jest to podstawą, by Zespół Wsparcia w ogóle się z Wami skontaktował i przeprowadził dalsze czynności mające na celu przygotowanie do współpracy. Jeśli weryfikacja przejdzie pomyślnie, maksymalnie w ciągu 7 dni przedstawiciel aplikacji zadzwoni do Was, poinformuje o kolejnych krokach oraz poprosi o udostępnienie menu lokalu. Gdy to zrobicie, nastąpi wyliczenie proponowanej prowizji – ceny ustalane są indywidualnie i, co istotne, stawki mogą być negocjowane. Jeśli dojdzie do porozumienia, nastąpi przesłanie Welcome Packu, podpisanie umowy oraz wspólne funkcjonowanie.

Jakie są koszty dodania do Uber Eats?

Wydatki, które poniesiecie w związku z przystąpieniem do Uber Eats można podzielić na dwie części: wkład startowy, który służy do opłacenia Welcome Packu oraz prowizja naliczana na podstawie wartości zamówienia. Opłata za pierwszą część jest w dużej mierze stała, a jedyny wpływ na nią może mieć wielkość miasta, w którym zlokalizowana jest Wasza restauracja. W skład Welcome Packu wchodzi skonfigurowany tablet z aplikacją Uber Eats, oprogramowaniem do zarządzania restauracją (z różnymi przydatnymi możliwościami, jak np. analiza natężenia zamówień czy statystyki z sugestiami kierunku rozwoju) oraz profesjonalną sesją zdjęciową. Druga część wydatków to prowizja wyrażona wartość procentowa od każdego zamówienia, która jest ustalona indywidualnie, a w przypadku deklaracji wyłączności dla Uber Eats może zostać pomniejszona o około 1,5 do 3%. Po szczegółowe koszty należy jednak zgłosić się w formie zapytania, które wysłane zostanie na skrzynkę restauracje.polska@uber.com, bowiem sama platforma Uber Eats stroni od ujawniania konkretnych stawek prowizyjnych. 

Jak dodać restaurację do Wolt?

Jeszcze 5 lat temu Wolt był fińskim start-upem, który stawiał drobne, lecz pewne kroki w branży dostawców jedzenia i wsparcia restauracji. Dziś obecna jest w ponad 20 krajach Europy Środkowej i Wschodniej – od Skandynawii przez Bałkany aż po Maltę i Azerbejdżan. Współpracę w Wolt mogą również podjąć polscy restauratorzy, dodając swój lokal do aplikacji i ciesząc się dostawą zamówień bezpośrednio do domu klientów. Jak to zrobić i kto może zostać zakwalifikowany do współpracy z Wolt?

Kto może zostać dodany do Wolt?

Polityka aplikacji jest stosunkowo liberalna jeżeli chodzi o współpracę z firmami: do programu może przystąpić każda działalność, która zajmuje się serwowaniem jedzenia przygotowywanego na bieżąco. “Na bieżąco” oznacza, że od momentu opłacenia zamówienia do zapakowania potrawy i odebrania przez kuriera minie nie więcej niż 30 minut, co pozwoli gościom cieszyć się Twoimi specjałami w maksymalnie 45 minut. Nie mogą to więc być sklepy spożywcze sprzedające mrożonki lub dania instant, nie sprawdzą się również stoiska z pojedynczymi produktami (np. watą cukrową, popcornem, kawą czy hot-dogami). Drink bary, puby z piwem i orzeszkami lub multitapy też nie wpisują się w pożądany target restauracji, więc i one nie zostaną zakwalifikowane do programu współpracy. Przed ostateczną decyzją konieczna jednak będzie weryfikacja, która odbywa się na podstawie przesłanego zgłoszenia, o którym więcej przeczytacie w następnym akapicie. Wytyczne co do usytuowania lokalu, rodzaju serwowanych dań, typu kuchni czy godzin otwarcia są niejawne, toteż możecie przypuszczać, że zgłoszenia rozpatrywane i oceniane są indywidualnie. 

Co należy zrobić, by dodać restaurację do Wolt?

Procedura aplikowania do współpracy z Wolt jest bardzo prosta i stosunkowo szybka – wystarczy wypełnić ankietę składającą się z pięciu rubryk. Formularz aplikacyjny dostępny jest po wejściu w zakładkę “Wolt dla Restauracji”, wybraniu swojego kraju działalności (w tym przypadku oczywiście będzie to Polska), a następnie kliknięciu przycisku “Aplikuj teraz”. Gdy to zrobicie, Waszym oczom ukażą się rubryki do uzupełnienia: imię i nazwisko, numer telefonu do kontaktu, adres e-mail, nazwa restauracji i adres lokalu (kod pocztowy, miasto, ulica i numer budynku). Po wypełnieniu takiego kwestionariusza wyświetli się Wam informacja, że w ciągu maksymalnie tygodnia skontaktuje się z Wami osoba kompetentna do weryfikacji restauracji. Podczas rozmowy zapytać ona może o detale, takie jak na przykład numer piętra, na którym znajduje się Wasza restauracja. Jeśli wszystko odbędzie się bez większych przeszkód, następnym krokiem będzie formalizacja współpracy i udostępnienie Wam Wolt Merchant – bezpłatnej aplikacji do zarządzania zamówieniami. 

Jakie są koszty współpracy z Wolt?

Jak deklaruje już na wstępie właściciel firmy – to jedynie kwestia prowizji. Podpięcie do programu jest bezpłatne, a koszt dostawy (czyli tak naprawdę pośrednictwa między restauracją a klientem) przeniesiony jest na zamawiającego. “Zarabiamy wtedy, kiedy Ty zarabiasz” – kierując się tym mottem, Wolt pobiera prowizję od opłaconych przez klienta zamówień. Stawki prowizji – w zależności od lokalizacji, miasta czy siedziby lokalu – ustalane są indywidualne, nie stosuje się jednakowej prowizji do każdego lokalu. Opłata za dostarczenie zamówienia zaś jest stała i zależy ona od odległości lokalu od miejsca docelowego:

  • Do 1500 metrów od restauracji: 6,99 złotych
  • Od 1500 do 2000 metrów: 7,99 złotych
  • Od 2000 do 2500 metrów: 9,99 złotych
  • Od 2500 do 3000 metrów: 11,99 złotych
  • Od 3000 do 3500 metrów: 13,99 złotych

Powyżej 3,5 kilometra od restauracji dostawy nie będą świadczone, niemniej jednak ta kwestia, jak i opłacenie dostawy pozostaje kwestią naszych zamawiających. Trzeba przyznać, że jest to jedna z niewielu form współpracy, która bardziej dba o kieszeń restauratora, aniżeli o zamawiającego jedzenie.

Jak mądrze i skutecznie promować pizzerię?

Pizzeria to dość specyficzny typ lokalu gastronomicznego: za dnia w tygodniu spokojnie, wieczorem i w weekendy rozpoczyna się festiwal zamówień i niekończące się telefony. Często to detale pokroju szybkiego dowozu lub unikalnego sosu na spód pizzy mogą zapewnić Ci dominację na rynku lub przyczynić się do znikomego zainteresowania. Warto jednak wspomóc się reklamą, która z pewnością zwiększy zainteresowanie Waszym lokalem i pomoże wypromować pizzerię.

Ulotki, radio, billboardy… a może internet?

Istnieją rozmaite sposoby na wypromowanie danego lokalu, produktu czy usługi, a każdy z nich ma swoje mocne i słabe strony. Ulotki mają to do siebie, że są tanie w druku, aczkolwiek ich kolportaż do skrzynek pocztowych jest metodą nieco przestarzałą, coraz częściej niepożądaną. Reklama radiowa ma zasięg lokalny, szczególnie gdy emitujemy ją w lokalnych rozgłośniach, jednak jako taka jest dość kosztowna i trudno zmierzyć jej efektywność. Wykupienie miejsca na tablicy billboardowej z pewnością wspomoże wizualnie nasz przekaz, jednak będzie miał niewielką możliwość pozyskiwania gości – najczęściej to będą te same osoby, mieszkające w okolicy. Internet łączy w sobie wiele z wcześniejszych pozytywów: niskie koszty kampanii, szeroki zasięg odbioru, możliwość wyraźnej ekspozycji reklamy, a przy tym praktycznie nie ma słabych stron. Skupimy się zatem na marketingu internetowym, który przynosi zdecydowanie najwięcej korzyści osobie zlecającej reklamę.

 

Stwórz spójny wizerunek pizzerii w inernecie

Pierwszym krokiem, który powinien stanowić punkt wyjścia każdego właściciela pizzerii, jest ustalenie wizerunku firmy. Który ze swoich atutów chcesz wyeksponować: oryginalne włoskie produkty, niskie ceny, wyjątkową recepturę ciasta, a może szeroki zasięg dostaw? Określ swoją grupę docelową: studenci zamawiający niedrogą pizzę na imprezy, koneserzy przykładający wagę do smaku placka i jakości składników czy rodziny z dziećmi, które od czasu do czasu wyjdą na niecodzienny posiłek? Kiedy już określisz co i komu chcesz przekazać (uwaga – nie wmówić czy na siłę sprzedać!), możesz przystąpić do tworzenia swojej wizytówki w sieci. Korzystaj ze wszelkich dostępnych środków: załóż stronę www, utwórz profil firmowy pośród mediów społecznościowych, oznacz się na mapach internetowych oraz zainteresuj sobą blogerów kulinarnych. Następnym krokiem planowanie kampanii reklamowej.

 

Umiejętnie zarządzaj swoimi reklamami 

Zapewne nie kupujesz 100 kilogramów mozzarelli wiedząc, że zużyjesz tylko 25 kilogramów, a pozostałe 75 pójdzie do wyrzucenia? Dlaczego więc chcesz przeznaczać tysiące złotych na kampanie reklamowe, które w większości pokryją się swoim przekazem, generując niepotrzebne koszty? Szczególnym przykładem takiego działania są rozmaite marketingi w godzinach, w których nikt nie zamawia pizzy, czyli od rana do późnego przedpołudnia. Skoro wiesz, że ruch zaczyna się od 17:00 do godzin północnych, to właśnie wtedy powinieneś zaplanować swoje pasmo reklamowe. Maksymalną aktywność zaplanuj na godziny 20:00 – 22:00, czyli okres, kiedy wiele niezdecydowanych osób wpisuje w przeglądarce “pizza [nazwa Twojego miasta]” tak, by to Twój wynik pojawiał się na szczycie. Dzięki takiemu zarządzaniu efektywnie wykorzystasz budżet i zwiększysz szansę na przyciągnięcie gości.

Zachęcaj nowe osoby, jednocześnie doceniając stałych klientów

Poza kampaniami reklamowymi, które informują o istnieniu Twojej pizzerii, podejmuj działania w celu przekonania potencjalnego zamawiającego. Dostarcz mu argumentów, że to właśnie Ty, a nie Twój konkurent sprawicie mu satysfakcję i przywiążecie go do siebie wyśmienitym smakiem, najwyższą jakością i uczciwymi cenami. Na start proponujemy “wabik” w postaci rabatów czy gratisów: wybierając między pizzą za 29 zł, a pizzą przecenioną z 39 zł na 29 zł zdecydowana większość konsumentów wybierze drugą opcję. Nie możesz jednak zapomnieć o swoich stałych klientach, którzy są już przekonani do Twojego produktu. Zaproponuj im program lojalnościowy w sprawdzonej formie “Dziesiąta pizza gratis” lub “Trzy pizze w cenie dwóch”. Dzięki temu nie tylko utwierdzisz go w słuszności wyboru Twojego lokalu, ale także zachęcisz go do promowania Twojej pizzerii wśród rodziny i znajomych.

Nie staraj się sprzedawać za wszelką cenę

Podstawowa zasada skutecznego sprzedawcy brzmi “Nie staraj się sprzedać produktu za wszelką cenę”. Nie sztuką jest bowiem dokonać transakcji, która naraża nas w najlepszym stopniu na jednorazowym zamówieniu, a w najgorszym na falę krytyki i niską ocenę w Internecie. Tą zasadą kieruj się również w reklamie – nie staraj się pozyskać klientów i gości na siłę. Lepiej bowiem pozyskać 80-100 osób, które w dłuższej perspektywie czasowej przyniosą Ci zyski, niż dotrzeć do 500 konsumentów “jednego zamówienia”. Wkalkuluj koszt utworzenia kampanii do zamówienia i szybko zauważysz, że na pierwszej transakcji będziesz lekko stratny, na każdej kolejnej zaś osiągniesz zysk. Prawda, że lepiej jest mieć mniejszy, ale skuteczniejszy zasięg?

Podsumowując powyższe akapity: marketing internetowy zapewni Ci znaczną przewagę nad reklamami w radio, na billboardzie czy ulotce. Aby to się jednak stało, potrzebne Ci umiejętne planowanie kampanii reklamowej i strategiczne zarządzanie wizerunkiem pizzerii. Zostawiaj po sobie ślad w Internecie, bądź uchwytny w social mediach i aktywizuj swoje reklamy wtedy, kiedy istnieje największa szansa na pozyskanie klienta. Pamiętaj jednak, że to nie sprzedaż za wszelką cenę jest kluczem do sukcesu, ale sieć stałych i lojalnych konsumentów, która regularnie będzie przynosić Ci zyski.

5 sposobów na skuteczne wypromowanie kawiarni

Każdy z nas lubi od czasu do czasu wybrać się na filiżankę aromatycznej kawy i słodki deser w gronie najbliższych przyjaciół, rodziny czy znajomych. Do niedawna Polacy preferowali zaprosić bliskich do domu, współcześnie jednak kawiarnie zyskują na znaczeniu – zarówno w dużych, jak i w małych miastach. Co zrobić, aby to w Twoim lokalu ludzie umawiali się na wspólną pogawędkę przy kawie czy herbacie?

  1. Przytulny wystrój, atrakcyjny wygląd i miła atmosfera

Nie od dziś wiadomo, że lepiej czujemy się w miejscach urządzonych ze smakiem, bez krzykliwych kolorów czy natłoku dodatków i ozdób. Wizerunek kawiarni spójny z jej wyglądem wzbudzi w odwiedzających pozytywne emocje, takie jak poczucie bezpieczeństwa, komfortowej atmosfery i relaksu. To oznacza dwojaką korzyść: po pierwsze – taka osoba zechce tutaj wrócić, by znów poczuć się rozpieszczona; po drugie – zadowoleni goście zaproszą swoich znajomych, opowiedzą im o tym miejscu, co z kolei skłoni inne, nowe osoby do zapoznania się z Twoim lokalem. Atrakcyjny wygląd nie tylko będzie silnym atutem i wizytówką: taka zmiana wpłynie korzystnie na Ciebie i na pracowników, bowiem każdemu przyjemniej się pracuje w klimatycznym miejscu.

  1. Ustal swoją filozofię i nie bój się jej manifestować

Społeczeństwo nieustannie poszukuje miejsc, z którymi może się utożsamiać oraz w których zostanie przyjęty niczym do drugiej rodziny. Stowarzyszenia pozarządowe, kluby członkowskie, grupy aktywistyczne – wszystko to jednoczy ludzi i zachęca do wspólnego przebywania. Ustalenie filozofii i stworzenie “DNA firmy” pozwoli Ci stworzyć coś więcej niż tylko lokal usługowy. Zyskasz dzięki temu własny organizm, który stanie się żywym miejscem spotkań, rozwoju umysłowego i swoistą “świątynią” społeczności. Stwórz taką ostoję dla grupy, z którą łatwo będzie Ci się zidentyfikować: może to być społeczność LGBT, środowisko katolickie, grono młodych mam czy sfera początkujących przedsiębiorców. Zobaczysz, że zyskasz coś więcej niż tylko grono stałych klientów.

  1. Daj się znaleźć w sieci – zaznacz swoją obecność w Internecie

Lokal usługowy, a tym bardziej kawiarnia, która jest nieobecna w Internecie, z góry skazana jest na niepowodzenie. Turyści nie wezmą Cię pod uwagę przy planowaniu postoju podczas zwiedzania, a lokalni goście mogą mieć problem ze znalezieniem Twojego lokalu. Zaakcentuj swoją obecność przez stronę internetową, a dodatkowo “przybij pinezkę” na e-mapie w tym miejscu, gdzie znajduje się Twoja kawiarnia. Zachęcaj odwiedzających do zostawiania opinii i oceniania lokalu – duża ilość recenzji i wysoka średnia ocen niejednokrotnie zadziała jak magnes na nowych gości. Pamiętaj, by stale aktualizować dane i informacje, takie jak godziny otwarcia kawiarni czy organizowane promocje.

  1. Bądź aktywny w mediach społecznościowych

Część z Was mogłaby pomyśleć, że aktywność w social mediach to praktycznie to samo, co zaznaczenie obecności w Internecie. Nic bardziej mylnego – media społecznościowe wymagają zupełnie innego postępowania niż Google Maps czy Panorama Firm. Przede wszystkim: całość Twoich “socjalek” musi tworzyć spójną całość przekazującą jednolity i zrozumiały komunikat. Istotne jest również regularne dodawanie postów, które zarówno będą informować o nowościach, jak i podtrzymywać dobre relacje z obserwującymi. Częste publikowanie dodatkowo służy zwiększeniu ruchu na fanpage’u, co bezpośrednio wpłynie na rozpoznawalność i popularność kawiarni. Nie zaniedbuj osób, które zadają Ci pytania – sprawne i uprzejme odpowiedzi mogą zachęcić pytającego do odwiedzin w Twoim lokalu.

  1. Zaangażuj się w eventy oraz życie lokalnej społeczności

Wiecie już, że kawiarnia jest miejscem spotkań wśród rodziny, przyjaciół czy znajomych z pracy. Najczęściej odwiedzą Was osoby, które mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie, dlatego istotne jest pokazanie, jak ważne dla kawiarni są relacje z najbliższym otoczeniem. Pokaż, że sukcesy i święta gości są Twoimi powodami do radości, bolączki gości są również przykrością dla Ciebie. Dzięki temu łatwiej będzie innym utożsamić się z Twoją marką, a Twoja kawiarnia zostanie przyjęta do grona “swoich”. Aktywizuj mieszkańców: zorganizuj warsztaty dla miłośników kawy, pokazy z profesjonalnym baristą czy degustację nowo otrzymanych, nietypowych mieszanek. Dobrze widziany będzie również wolontariat lub wsparcie potrzebujących poprzez np. odprowadzenie części przychodu na cele charytatywne.

Skuteczne i tanie promowanie restauracji – jak to zrobić?

Rynki gastronomiczne bywają wysoce nasycone rozmaitymi bistro, restauracjami i innymi lokalami. Aby się wyróżnić pośród konkurencji, nie wystarczy polityka niskich cen, atrakcyjna lokalizacja czy prowadzenie dowozu jedzenia. Podstawą jest odpowiednia promocja, czyli taka, która skutecznie przyciągnie klientów, przywiążę na stałe przynajmniej część z nich oraz nie obciąży nadmiernie budżetu firmowego.

 

Zanim zaczniesz promocję restauracji…

… zastanów się, co tak naprawdę sprzedajesz, komu chcesz to sprzedać i dlaczego akurat tę a nie inną niszę lub kuchnię wybrałeś. To pytanie powinno paść jeszcze przed faktycznym rozpoczęciem działalności, ale jeśli nie zadałeś go sobie wtedy, to najwyższa pora, by nad tym się pochylić. Nie dasz rady sprzedać “wszystkiego i wszystkim”, ponieważ wtedy tak naprawdę nikt nie poczuje, że to miejsce jest stworzone właśnie dla niego. Musisz określić profil swojego klienta: czy jest to rodzina z dziećmi, która przyjdzie do Ciebie na wspólny obiad, czy też student, który chce się tanio i smacznie najeść, a może będzie to biznesmen, który zaprosi swojego kontrahenta na służbowy obiad? Ponadto, zwróć uwagę na motyw przewodni Twojego lokalu. Miszmasz oferujący kuchnię polską, włoską, chińską, a do tego amerykańskie burgery i tureckie kebaby nie trafi ani do miłośnika schabowych, ani do fana spaghetti carbonara, ani tym bardziej do zwolennika kurczaka gong bao.

Kiedy już usystematyzujesz swoje menu i skierujesz się ku konkretnemu klientowi, zwróć uwagę na czynniki, które wpłyną na Twoją reputację. Od tak elementarnych kwestii jak czystość w lokalu czy kompetentną obsługę klienta, przez detale pokroju odpowiednich dodatków w wystroju – dokładnie się temu wszystkiemu przyjrzyj. Nie oszczędzaj ani na personelu (negatywne nastroje szybko udzielą się gościom), ani na składnikach w kuchni (złego produktu nie uratuje nawet najlepszy szef kuchni). Kiedy już każdy aspekt miejsca realnego będzie dopracowany, zajmij się wirtualną wizytówką. Czytelna strona www, kompatybilne social media i oznaczenie miejsca na mapach internetowych z pewnością pomogą pozyskać nowych klientów, którzy często przed fizyczną wizytą sprawdzi opinie i opis miejsca w sieci. Dopiero po stworzeniu spójnego wizerunku możesz przystąpić do promocji lokalu.

 

Reklamę restauracji czas zacząć!

Ale uwaga – wykupienie baneru reklamowego, czasu antenowego w lokalnym radio czy pozycjonowanie strony to za mało. Musicie wykazać się odrobiną kreatywności i nie poprzestawać na jednym, utartym schemacie promowania. Przyjrzyjmy się rożnym metodom promocji, na które nie wydacie dziesiątek tysięcy złotych, a z pewnością pozyskacie nowych, głodnych doznań kulinarnych klientów.

Przyjrzyj się promocji konkurencji. Jedna restauracja do każdego obiadu dodaje deser za złotówkę, druga szklankę napoju gratis, a trzecia oferuje 5 zestawów w cenie 4? Postaraj się nie powielać zastosowanego schematu przez inne lokale – wątpliwe jest, że klienci tamtych restauracji zechcą zrezygnować ze swojej sprawdzonej promocji tylko po to, by sprawdzić Ciebie i Twoją ofertę. Przelicytuj ich: w poniedziałki zaoferuj rabat –20% na sałatki, we wtorki zaproponuj upust –25% dla każdego studenta, a w środy zaproś na zupę w cenie dania głównego. Ten podpunkt jednocześnie niesie kolejne przesłanie, a mianowicie…

Organizuj cykliczne promocje. Niech te wszystkie obniżki i dodatki będą powodem, by zbudować sobie stałych klientów: jedni zakochają się w Twoich sałatkach podczas poniedziałkowego rabatu, inni wrócą na wegański krem z ciecierzycy, której skosztują w środę. Nie oferuj szalonych opustów, przez które ledwie otrzymasz zwrot kosztów – kalkuluj i dobieraj propozycje mądrze. Jednocześnie dbaj o różnorodność ofert: tak, aby jak największa ilość osób zapoznała się z jak najszerszym menu. Dzięki temu zwiększasz szansę na to, że ktoś doceni Twoją potrawę i zechce się u Ciebie zatrzymać na dłużej.

Reklama restauracji w social media

Dbaj o kanały social media. Wszechobecna cyfryzacja, nieodłączność mediów społecznościowych i smartphone pod ręką skłaniają setki tysięcy ludzi do przeglądania Facebooka, Instagrama i innych “socjalek” w każdej wolnej chwili. Wykorzystaj ich uwagę i przekuj w swój sukces za pomocą reklamy w Internecie. Obecne narzędzia pozwolą Ci na ścisłe wyselekcjonowanie odbiorców reklamy, którzy w pełni pokryją się z grupą docelową określoną jeszcze przed promocją. Nie zaniedbuj swojej tablicy na Facebooku – regularnie informuj o promocjach, nowościach w menu czy innych ciekawych zmianach, a przy okazji odpisuj na pytania i udzielaj informacji.

Celebruj święta i doceniaj społeczność. Dzień kobiet? Słodki deser dla każdej Klientki. Walentynki? -15% rabatu na zamówienia dla par. Dzień ojca? Kraftowe piwo gratis do każdego dania obiadowego. To powszechna, lecz sprawdzona sztuczka, która staje się pretekstem do spotkań w gronie rodzinnym, wśród przyjaciół czy kolegów z pracy. Aby być oryginalnym i nie zginąć w tłumie, sięgaj po mniej popularne czy nietypowe święta, takie jak Światowy Dzień Welness (13 czerwca, zaproponuj rabat –10% na dania fit). Doceniaj tych, którzy są bohaterami codzienności, jak na przykład krwiodawcy (14 czerwca przypada Światowy Dzień Krwiodawcy; każda osoba z książeczką HDK otrzyma bezpłatny deser do dania obiadowego).

Bierz udział w imprezach kulinarnych. Początkowo eventy gastronomiczne były zarezerwowane albo dla mistrzów kuchni, którzy chcieli roztoczyć szerszy krąg magicznej aury wokół siebie, albo dla bardzo niszowych branż. Dziś praktycznie każdy typ restauracji wpasuje się przynajmniej w 2-3 imprezy kulinarne rocznie. Zlot food trucków, festiwal piw, przegląd dań regionalnych czy warsztaty wypieków cukierniczych – to się dzieje zarówno w wielkich miastach, jak i niedużych miejscowościach. Warto trzymać rękę na pulsie, śledzić kalendarz eventowy i brać udział w wydarzeniach na bieżąco. Możliwość wystawienia się zazwyczaj nie kosztuje zbyt wiele, a zyski z dnia promocji często stanowią wielokrotność utargu weekendowego.

Rozdawaj bezpłatne wejściówki i zaproszenia. Któż z Was nie skusiłby się na odwiedziny w restauracji, do której otrzymaliście bezpłatny voucher? Chyba nie ma takiej osoby, która z własnej i nieprzymuszonej woli odmówiłaby skorzystania z takiej okazji. Zwróć jednak uwagę, że jest to także szansa dla Ciebie – masz możliwość oczarować swojego klienta i sprawić, że wróci on z powrotem do Twojego lokalu, gotowy zapłacić za ponowny zachwyt kulinarny. Rozdanie kilku zaproszeń w miesiącu poprzez konkurs na Facebooku nie jest kosztownym pomysłem, a zasięgi – wraz ze wzrostem ruchu na Twoim fanpage’u – same się zwiększą.

Kluczem do sukcesu w reklamie i promocji restauracji jest kreatywność oraz umiejętność wychwytywania trendów sieciowych i nastrojów konsumenckich. Tak jak produkt potrafi wygrać podniebienie krytyka kulinarnego, tak trafny marketing może przyciągnąć setki ciekawskich klientów. Doceń potencjał reklamowy i spróbuj wdrożyć przynajmniej kilka z naszych propozycji. Gwarantujemy, że zadowolenie klienta wzrośnie, ruch zrobi się większy, a utarg będzie naprawdę satysfakcjonujący.

Jak dodać restaurację do Glovo?

Glovo to najmłodszy ze start-upów, który pojawia się w naszym zestawieniu aplikacji dedykowanych dostawie produktów spożywczych. Założony w 2015 roku niespełna 4 lata później obsługiwał 20 rynków, wliczając w to kraje śródziemnomorskie, Wybrzeże Kości Słoniowej, Dominikanę oraz – co dla Was istotne – Polskę. Na polskim rynku znajduje się stosunkowo od niedawna – nie dalej niż rok temu można było zobaczyć pierwsze żółto-turkusowe torby kurierów. Pomimo początkowej anonimowości, pandemia koronawirusa niejako wypromowała Glovo, dzięki czemu każdy z nas mógł stać się gościem restauracji bez wychodzenia z domu.

 

Kto może zostać dodany do Glovo?

 

Hiszpański start-up oferuje zdecydowanie największe możliwości nie tylko restauracjom, ale też sklepom, piekarniom czy cukierniom: jeżeli nie zostaliście przyjęci przez Uber Eats, Wolt czy pyszne.pl, z pewnością uda się to z Glovo. Głównym przeznaczeniem aplikacji jest dostawa zakupów – w tym także posiłków z restauracji – toteż liberalność tego pojęcia pozwala na współpracę z niemal każdą działalnością o profilu gastronomicznym. Wystarczy więc, że zadeklarujesz chęć wspólnego działania, wypełnisz krótką ankietę, a osoby kompetentne do kontaktu w imieniu Glovo oddzwonią lub napiszą maila do Ciebie z propozycją współpracy. 

 

Warto zauważyć, że sama firma promuje się jako “wsparcie logistyczne i dostawcze do klientów”, co ma niebagatelne znaczenie dla restauracji bez wyrobionej siatki dostaw. Ci z Was, którzy jeszcze nie mają własnej opcji dowożenia jedzenia, nie muszą ponosić kosztów zakupu pojazdu i zatrudnienia dostawcy – pomocna okaże się współpraca z Glovo, która ma własne pojazdy i własnych pracowników. Ponadto, aplikacja ubezpiecza transportowany towar na kwotę do 2000 Euro; jeżeli więc w wyniku dostawy przewożone danie zostanie zniszczone, to Glovo będzie pokrywać koszty i zwracać pieniądze klientowi, nie Ty.

 

Co należy zrobić, by restauracja została dodana do Glovo?

 

Tak jak w przypadku innych lokali gastronomicznych, tak i tu kluczowe będzie wypełnienie ankiety rekrutacyjnej, która znajduje się na stronie Glovo. Aby do niej dotrzeć, należy wejść na stronę główną przedsiębiorstwa i na samym dole, w grupie zakładek “Dołącz do nas” wybrać “Punkty partnerskie”. Następnie ukaże się Wam ankieta – wypełniacie ją swoim imieniem i nazwiskiem, adresem e-mail, telefonem kontaktowym oraz danymi firmowymi: nazwą firmy, miastem i kodem pocztowym lokalu oraz typem firmy. Wśród typów firmy mamy do wyboru cztery działalności: restauracje (dla klasycznie rozumianych działalności gastronomicznych), sklepy (zarówno dla osiedlowych sklepów spożywczych, jak i marketów), apteki oraz “inne działalności”. Po wypełnieniu poniższej ankiety w ciągu kilku dni roboczych oddzwoni do nas przedstawiciel Glovo i zaproponuje model współpracy. Jak sami właściciele Glovo przyznają, “Uberyzacja” sieci gastronomicznej ma dla nich nieco inny wymiar i chcą oni wpływać na lifestyle zarówno klientów, jak i restauratorów – dzięki czemu odległość między nimi nie będzie już przeszkodą do wzajemnego poznania. Jeśli więc zależy Ci na zwiększeniu zasięgów Twojej restauracji, poszerzenia obszaru działalności oraz wzroście rozpoznawalności – Glovo pomoże Ci w realizacji tych celów.

 

Jakie są koszty współpracy z Glovo?

 

Aplikacja dość enigmatycznie traktuje to zagadnienie, nie podając nawet, co może wpłynąć na wzrost lub spadek kosztów. Jak możecie przypuszczać, kluczową rolę odegra usytuowanie Waszej restauracji względem miasta oraz sam profil prowadzonej działalności gastronomicznej. Wiadomo jest jednak, że opłatą za dostawę obciążony będzie zamawiający, czyli osoba, która chce skorzystać z oferty Waszego lokalu. Aby poznać szczegółową wycenę, jak i warunki współpracy, konieczne będzie wysłanie zapytania lub ankiety kwalifikacyjnej – pamiętajcie jednak, że aplikacje te są elastyczne w zakresie negocjacji: jeżeli, przykładowo, deklarujecie wyłączność dla Glovo, możecie liczyć na stosowny rabat lub obniżkę prowizji od zamówień.

Jak dodać restaurację do pyszne.pl?

Wiele lokali gastronomicznych, od lokalnych bistro z domowymi wypiekami przez pizzerie, aż po sushi bary czy burgerownie, poszukuje sposobów na promocję restauracji i generowanie dodatkowych zamówień. Jedną z takich opcji jest dodanie swojego lokalu do pyszne.pl – agregatora, który prezentuje okoliczne gastro-działalności osobie poszukującej jedzenia z dostawą. Jak to zrobić? Jakie są wymagania i opłaty portalu pyszne.pl?

 

Kto może zostać dodany do pyszne.pl?

 

Przed przystąpieniem do procesu rekrutacyjnego musicie sprawdzić, czy spełniacie kilka warunków stawianych przez pyszne.pl. Nie są one wygórowane, jednak część działalności może spotkać się z decyzją odmowną w przypadku niedopasowania do profilu agregatora. Aby dołączyć do pyszne.pl, należy:

  • Prowadzić działalność gospodarczą oferującą świeżo przyrządzone posiłki, desery, lody i napoje – miejsca oferujące wyłącznie używki koncesjonowane (np. papierosy, alkohol), dania mrożone, posiłki do mikrofali, gotowe słodycze, chipsy, paluszki i inne słone przekąski nie zostaną włączone do domeny;
  • Posiadać lokal użytkowy, w którym możliwe jest odebranie dostawy – działalności usytuowane w lokalach nietypowych, o utrudnionym dostępie (np. schroniska górskie), jak również brak takowego lokalu nie będą mogły zostać umieszczone na stronie pyszne.pl;
  • Oferować dostawę swoich dań w ciągu maksymalnie 60 minut od złożenia zamówienia – lokale, które tego wymogu nie spełniają ze względu na stopień skomplikowania potrawy lub naturę działalności (np. catering), nie zostaną przyjęte do obsługi przez agregator;
  • Prowadzić działalność w trybie ciągłym z opcjonalnym wyłączeniem świąt i weekendów – lokale otwarte sezonowo, działalności zawieszone bądź też otwierające się wyłącznie w wybrane dni tygodnia nie spełnią tego wymogu;

 

Co należy zrobić, by restauracja została dodana do pyszne.pl?

 

Jeśli jesteście pewni, że Wasza restauracja wpisuje się w profil akceptowalny przez pyszne.pl, możecie przystąpić do wypełnienia karty restauracji. Robicie to poprzez stronę internetową – na dole witryny wyszukujecie zakładkę “Dodaj nową restaurację”, po czym Waszym oczom ukażą się rubryki do uzupełnienia. Podajecie tam swoje imię i adres e-mail oraz udostępniacie szczegóły związane z Waszą działalnością: nazwa restauracji oraz siedziba prowadzonej działalności (miasto, ulica, kod pocztowy, telefon kontaktowy). Opcjonalnie możecie pokusić się o kilka zdań w polu “uwagi”, jednak uzupełnienie tego pola nie będzie wymagane przez stronę. Po wykonaniu tego zadania oczekujecie na kontakt ze strony przedstawiciela pyszne.pl – może on dopytać o szczegóły w celu ostatecznego potwierdzenia dodania restauracji lub po prostu poinformować o zakwalifikowaniu w poczet pyszne.pl. Gdy to się stanie, będziecie musieli udostępnić menu lokalu wraz z cenami – i gotowe! Warto wspomnieć, iż pyszne.pl wymaga w swojej umowie, by opłaty wyświetlane na stronie były identyczne z tymi, które widnieją w siedzibie działalności: w ten sposób właściciele strony przeciwdziałają nieuczciwym praktykom faworyzacji klienta stacjonarnego nad klientem oczekującym na dowóz.

 

Jakie są koszty współpracy z pyszne.pl?

 

Współpraca z serwisem jest odpłatna, a stawka za udostępnienie Waszej restauracji wyrażona jest w wartości procentowej danego zamówienia wraz z dostawą. Pyszne.pl nalicza 13% plus podatek VAT od całego rachunku, który pokrywa właściciel lokalu. Jeśli więc gość złoży zamówienie na pizzę, która kosztuje 26,50 złotych, doliczycie koszt dostawy w wysokości 3,50 złotych, to 13% z VAT pobrane będzie od stawki 30 złotych. Daje to prowizję w wysokości około 4,80 złotych, którą zatrzyma dla siebie pyszne.pl – Wy, oprócz pokrycia honorarium strony, musicie ponieść koszt dostawy oraz opłacić pracownika rozwożącego jedzenie. Z jednej strony nie jest to wygórowany koszt za dotarcie do rzeszy nowych klientów i promocję lokalu, z drugiej – prowizja to wciąż prowizja, której nie ma przy osobistej wizycie gościa w restauracji. Niemniej jednak, wielu właścicieli restauracji chwali sobie współpracę z pyszne.pl obserwując wzrost obrotów i zwiększenie rozpoznawalności marki, szczególnie w sieci.